Andrzej Szkot

Św. Andrzej Szkot (także Andrzej z Fiesole) urodził się na początku IX w. w Irlandii lub Szkocji. Pochodził ze szlachty i otrzymał gruntowne wykształcenie. Był uczniem św. Donata – jego nauczyciela filozofii – z którym ok. 825 r. wyruszył na pielgrzymkę do Rzymu.

W drodze powrotnej do domu w 829 r. wstąpili do katedry w Fiesole, gdzie dopatrzono się znaku Bożego (𝘋𝘰𝘯𝘢𝘵𝘶𝘴 𝘢 𝘋𝘰𝘮𝘪𝘯𝘰, co oznacza dany przez Boga) i obrano Donata biskupem – kościołem biskupim w tym czasie było oratorium poświęcone św. Piotrowi poza miastem w miejscu późniejszego opactwa Badia Fiesolana. Niebiański głos wskazał, że to Donat jest właściwą osobą by zostać biskupem. Donat piastował to stanowisko w trudnych dla Kościoła latach, zajmując się edukacją duchowieństwa i młodzieży Donat uczynił także Andrzeja swoim archidiakonem. Andrzej wiernie służył swojemu biskupowi przez 47 lat.

Po śmierci bpa Donata udał się do Florencji, gdzie odbudował i odrestaurował kościół San Martino a Mensola znajdujący się poza miastem, a który wzniesiony w 816 roku – został zniszczony przez Węgrów i już popadł w ruinę. Tam założył klasztor benedyktynów, w którym później przeszedł na emeryturę i gdzie zmarł w 877 r. W chwili śmierci pomagała mu siostra Brygida, która „cudownie” przybyła z Irlandii. Brygida obiecała, że nie opuści grobu brata, który został pochowany w kościele i jako pokutniczka zamieszkała w miejscu noszącym jej imię.

Placido Puccinelli tak pisze w książce „Życie i działania Andrzeja ze Szkocji, diakona św. Donata, biskupa Fiesole”, wydanej we Florencji w 1676 r. – „W miarę zbliżania się kresu jego dni i choć dokuczała mu choroba, nie przestawał skupiać umysłu na kontemplacjach niebieskich i nie wiem, jak zapamiętał swoją siostrę Brygidę, zwracając oczy ku Niebu, okazywał żywe pragnienie ją widzieć przed jego odejściem od śmiertelników, a oto w tym samym momencie Brygida jadła sałatkę i małą rybę, i zostało to dane przez Anioła w ten sam sposób, w jaki znalazła się przy stole przyniesionym przez Szkocję przed jej chorego brata, nie bez zdumienia, Andrzeja i jego kilku mnichów, którzy złożyli należne podziękowania Najwyższemu, a następnie zwracając się do swojej siostry, powiedział jej o pragnieniu, które go ogarnęło, aby zobaczyć się z nią przed przejściem do innego życia, a Bóg łaskawy dał taką znakomitą łaskę. Brygida niemal wybudzona jak z głębokiego snu, z zachwytem ujrzała siebie przed umierającym bratem, to co powiedziała i zrobiła z czułości i uczucia wobec Andrzeja, nasze pióro nie ma już siły opowiadać. Kiedy ta piękna Dusza umarła w ramionach Brygidy, sława natychmiast się rozeszła, zgromadziły się tam wszystkie okoliczne ludy, przynosząc wielu niewidomych, opętanych przez piekielne duchy i innych poobijanych różnymi słabościami, którzy pozostali wolni po dotknięciu jego ciała; a po odprawieniu zwyczajowego pogrzebu przez duchowieństwo z Fiesole, owinięto go w aromatyczną lutnię i zamknięto w trumnie, umożliwiając pochówek pośrodku jego Kościoła; a miało to miejsce za czasów św. Leona Trzeciego tego imienia, Najwyższego Papieża, i Karola Wielkiego 22 sierpnia, ponieważ w tym dniu obchodzone jest jego święto.”

Doczesne szczątki archidiakona Andrzeja są nadal przechowywane w kościele San Martino di Mensola – w złotym sarkofagu – wykonanym w 1389 roku na zlecenie rycerza maltańskiego Leonarda Buonafede. Ozdobiony jest czterema pomalowanymi panelami ze scenami z życia świętego archidiakona. Część jego szczątków przeniesiono później do pomalowanego oraz złoconego drewnianego relikwiarzowego popiersia.

Św. Andrzej wymieniony jest w Acta Sanctorum, a dzień jego pamięci przypada 22 sierpnia.

opr. dk. Krzysztof Kaput