Męczennicy z Brolium

Liderem grupy Męczenników z Brolium (dzisiejsze Saint-Mesmin pod Troyes), nie był kapłan, lecz diakon Memoriusz. Męczennicy ci z zginęli w 451 roku podczas najazdu Hunów na Galię. Ich wspomnienie liturgiczne przypada na 7 września.

Gdy hordy Attyli maszerowały przez Szampanię zagrażając miastu Troyes, legendarny ordynariusz tej diecezji, święty Lupus (Loup), postanowił wysłać naprzeciw najeźdźcom pokojową, duchową delegację. Miała ona przebłagać wodza Hunów i uratować ludność cywilną. Misję tę powierzono młodym, odważnym duchownym i klerykom, na których czele stanął diakon Memoriusz. Do tragedii doszło w miejscowości Brolium (łac. Brolium oznacza zagajnik, las; stąd późniejsza nazwa Saint-Mesmin). Skład tej grupy wysłanników to:

Święty Memoriusz (Nemorius, Mesmin) – główny diakon i męczennik choć w późniejszych, zniekształconych spisach bywał błędnie tytułowany kapłanem, najstarsze akta diecezjalne i Martyrologium Rzymskie jednoznacznie wskazują, że Memoriusz był diakonem. Ubrany w uroczyste szaty diakońskie (dalmatykę), niosąc przed sobą zdobiony ewangeliarz oraz relikwie, przewodził grupie młodszych duchownych. Gdy delegacja spotkała straż przednią Hunów, słońce odbiło się od metalowych okuć ewangeliarza trzymanego przez Memoriusza. Blask ten spłoszył konia jednego z ważnych barbarzyńskich generałów, który spadł i zginął na miejscu. Rozwścieczeni Hunowie natychmiast rzucili się na duchownych. Memoriusz został ścięty jako pierwszy. Według lokalnej legendy był kefaloforem – po ścięciu podniósł swoją głowę i przeszedł z nią kilkanaście kroków.

Święty Feliks męczennik (błędnie utożsamiany z diakonem). W tradycyjnym ujęciu tej hagiografii Feliks nie był diakonem, lecz jednym z młodych kleryków lub chłopców (lektorów) towarzyszących misji. Pomyłka w tytulaturze w niektórych kalendarzach wynika z faktu, że cała grupa została wysłana pod przewodnictwem „diakona” (Memoriusza), a imiona jego towarzyszy (w tym Feliksa i Sensatusa) z czasem zaczęto przepisywać z tym samym tytułem. Feliks zginął u boku swojego przełożonego, dając świadectwo wierności Chrystusowi w obliczu barbarzyńców.

Święty Sensatus był drugim diakonem w tej grupie, najbliższym pomocnikiem Memoriusza. Odpowiedzialny za niesienie procesyjnego krzyża na czele delegacji. Tradycja opisuje go jako człowieka o głębokiej wierze, który podczas ataku Hunów nie rzucił się do ucieczki, lecz osłaniał młodszych chłopców własnym ciałem. Został zmasakrowany przez najeźdźców, gdy odmawiał porzucenia niesionego znaku zbawienia.

Święty Maksymian pełnił funkcję subdiakona kościoła w Troyes. Do jego zadań podczas tej misji należało asystowanie diakonom oraz opieka nad naczyniami liturgicznymi i darami, które delegacja niosła ze sobą. W chwili ataku barbarzyńców Maksymian głośno wzywał imienia Bożego i dodawał otuchy najmłodszym członkom procesji. Poniósł śmierć od ciosów włócznią.

Około dwunastu chłopców – byli to nastoletni klerycy, lektorzy i ministranci z katedralnej szkoły w Troyes. Ich obecność miała nadać procesji charakter pokojowy i błagalny. Hunowie nie okazali im jednak litości i bezbronni chłopcy zostali wycięci w pień razem ze swoimi duszpasterzami.

Miejsce rzezi zostało otoczone kultem przez ocalałą ludność Troyes. Po odejściu Hunów ciała pochowano, a w miejscu tym wyrosła osada Saint-Mesmin (od francuskiej formy imienia Memoriusz – Mesmin). Cząstki relikwii diakonów i subdiakona Maksymiana były w kolejnych wiekach uroczyście przenoszone do pobliskich klasztorów i katedry w Troyes, chroniąc je przed kolejnymi najazdami (m.in. Normanów).