Święty Rustyk to wczesnochrześcijański męczennik, tradycyjnie czczony jako towarzysz św. Dionizego (pierwszego biskupa Paryża) oraz św. Eleuteriusza. Jego postać stanowi jedną z najbardziej fascynujących zagadek w historii hagiografii, będąc przedmiotem wielowiekowych dyskusji badaczy nad historycznością towarzyszy paryskiego biskupa.
Przez pierwsze stulecia chrześcijaństwa we Francji postać Rustyka była całkowicie nieznana. Autentyczny żywot św. Genowefy (ok. 475 r.) podaje, że wzniosła ona w Paryżu bazylikę ku czci św. Dionizego. Informację tę powielał później poeta Wenancjusz Fortunat. W swojej słynnej Historii Franków Św. Grzegorz z Tours († 594) szczegółowo opisuje misję Dionizego w Galii oraz jego męczeńską śmierć z rozkazu rzymskich władz. Żadne z tych kluczowych, wczesnych źródeł nie wspomina ani jednym słowem, aby Dionizy miał jakichkolwiek towarzyszy apostolstwa czy męczeństwa.
Imiona Rustyka i Eleuteriusza pojawiają się nagle dopiero na przełomie wieków. Galijska wersja Martyrologium Hieronymianum(koniec VI wieku) po raz pierwszy wymienia ich u boku biskupa. Co ciekawe, początkowo Eleuteriusz był zapisany jako prezbiter (kapłan), a Rustyk jako diakon. W oficjalnych spisach i pierwszej łacińskiej Passio św. Dionizego (opisie męczeństwa – połowa VIII wieku) doszło do zamiany ról – od tego momentu Rustyk stał się prezbiterem, a Eleuteriusz diakonem. Kolejne, coraz bardziej legendarne żywoty (w tym wersja opata Ilduina z 835 r.) połączyły postać biskupa Paryża z Dionizym Areopagitą, nawróconym przez św. Pawła w Atenach (Dz 17, 34), co sztucznie cofnęło czas życia Rustyka z III wieku na wiek I.
Gdy nowożytni historycy zaczęli pytać, dlaczego przez ponad 300 lat milczano o towarzyszach św. Dionizego, narodziło się kilka teorii wyjaśniających to zjawisko. Część badaczy uznała, że podczas budowy pierwszej bazyliki przez św. Genowefę, skupiono się wyłącznie na najważniejszej postaci (biskupie), przez co imiona jego pomocników na jakiś czas uległy zapomnieniu w oficjalnych dokumentach. Pojawiła się też hipoteza, że Rustyk i Eleuteriusz zostali „wymyśleni” lub dodani do opisu męczeństwa celowo. Stworzenie triady męczenników (trzech osób) miało w dobie walk z heretyckim arianizmem w sposób symboliczny manifestować wiarę Kościoła w Trójcę Świętą. Najbardziej radykalna teoria szukała korzeni w pogańskich mitach o greckim bogu wina Dionizosie. Nosił on przydomek Eleutherios (Wolny), a ponieważ wraz z orszakiem biegał po polach i lasach, kojarzył się z życiem wiejskim (Rusticus – wiejski/rustykalny). Według tej koncepcji imiona towarzyszy miały być jedynie zchrystianizowaną grą słów.
Mimo krytycznych uwag historyków, tradycja ta mocno wrosła w liturgię Kościoła powszechnego. Współczesne Nowe Martyrologium Romanum podtrzymuje dawny kult i pod dniem 9 października wspomina wspólnie św. Dionizego oraz jego wiernych towarzyszy: Rustyka (jako prezbitera) i Eleuteriusza (jako diakona), którzy według tradycji zostali ścięci na paryskim wzgórzu Montmartre (Wzgórzu Męczenników) około 270 roku.

