Stefan z Konstantynopola

Zestawienie imion „Ollius, męczennik, i Stefan, diakon, Męczennik w Konstantynopolu” pod datą 27 sierpnia pochodzi ze starożytnych martyrologiów (m.in. z Martyrologium Hieronymianum oraz późniejszego Martyrologium rzymskiego).

Zapis ten kryje w sobie klasyczną dla wczesnochrześcijańskiej hagiografii zagadkę tekstową – błąd kopisty, który z jednej postaci uczynił dwie różne.

W rzeczywistości historycznej nie istniał święty o imieniu Ollius. Pojawienie się tego słowa obok diakona Stefana (Szczepana) wynika ze zniekształcenia łacińskiego tekstu liturgicznego przez średniowiecznych przepisywaczy:

    • W najstarszych spisach męczenników pod datą 27 sierpnia figurował zapis o uroczystościach w Konstantynopolu poświęconych pierwszemu męczennikowi. Używano tam sformułowania: In Constantinopoli, olii [zniekształcone illius lubolim] Stephani diaconi et martyris… (co miało oznaczać: W Konstantynopolu, owego/niegdyś Stefana, diakona i męczennika…).
    • Przepisywacze manuskryptów błędnie odczytali rzadkie lub uszkodzone słowo zaimkowe/przysłówkowe (olii / ollius) jako imię własne.
    • W ten sposób gramatyczny łącznik lub określnik „Ollius” został podniesiony do rangi samodzielnego świętego i wpisany do kalendarza jako towarzysz Stefana: „Świętych męczenników Olliusa i Stefana”.

Jak wspomniano wskazany tu Stefan to nikt inny jak św. Szczepan Protomartyr (Pierwszy Męczennik i Archidiakon) z Jerozolimy.

Wpisy w martyrologiach łączące go z Konstantynopolem pod datą 27 sierpnia nie oznaczają, że tam zginął, lecz upamiętniają potężny kult jego relikwii w stolicy Cesarstwa Bizantyjskiego. To właśnie tego dnia bizantyjski Kościół świętował rocznicę poświęcenia wspaniałej bazyliki wybudowanej dla niego przez cesarza Teodozjusza II w dzielnicyKonstantianai, gdzie uroczyście złożono jego szczątki.

Kiedy w starych kalendarzach liturgicznych napotykamy wspomnienie „Świętych Olliusa i Stefana, męczenników w Konstantynopolu”, współczesna krytyka hagiograficzna (reprezentowana m.in. przez bollandystów) nakazuje czytać to jakowspomnienie jednego świętego – archidiakona Szczepana, którego rzymskie i bizantyjskie obchody zostały zniekształcone przez błąd w przepisywaniu tekstu.