Teofil

Losy diakona Teofila splecione są z Antymem (Anthimosem) biskupem Nikomedii, obecnie miastem İzmit w Turcji.

Kiedy w pałacu cesarskim w mieście, będącym wówczas rezydencją cesarza Dioklecjana, wybuchł pożar, chrześcijanie zostali podejrzani o jego podpalenie, rozpoczęły się wówczas prześladowania chrześcijan w konsekwencji wszyscy mieli zginąć.

Według relacji Euzebiusza z Cezarei dekret o prześladowaniu chrześcijan został wydany jeszcze przed wybuchem pożaru, za który następnie zrzucono winę na chrześcijan i posłużył on tylko jako pretekst do egzekucji całych chrześcijańskich rodzin.

Biskup Antym uciekł i według tradycji ukrywał się oraz pisał listy pocieszenia do swojej wspólnoty, jednak w końcu został schwytany i zginął przez ścięcie. Według tradycji wraz z nim zginęli diakon Teofil oraz Doroteusz i Gorgoniusz, diakoni Migdoniusz i Mardoniusz, następnie Piotr, Indes i Domna, Zenon i Eutymiusz.

Kościół prawosławny wspomina dziś diakona Teofila, zaś w Martyrologium Rzymskim pod datą 23 grudnia czytamy: „Wówczas cierpiał również Diakon św. Antyma, Biskupa, którego poganie ujęli i ukamienowali dlatego, że zanosił listy Męczennikom”. Tam nie pada żadne z imion. Który z diakonów to był? Teofil, a może Migdoniusz lub Mardoniusz? Dowiemy się tego, kiedy ich spotkamy…

opr. dk. Krzysztof Kaput