Błogosławiony Everard (Eberhard) z Langres był francuskim duchownym, wybitnym dyplomatą i jednym z pierwszych, najbardziej wpływowych członków Zakonu Kaznodziejskiego (Dominikanów). Zmarł w opinii świętości w sierpniu 1221 roku, a jego wspomnienie liturgiczne przypada na 16 maja.
Przed wstąpieniem do zakonu Everard pełnił prestiżową funkcję archidiakona w Langres we wschodniej Francji. Był człowiekiem powszechnie szanowanym, słynącym z niezwykłej roztropności, zdolności przywódczych oraz zmysłu praktycznego w zarządzaniu sprawami Kościoła.
Jego autorytet był tak wielki, że zaproponowano mu objęcie biskupstwa w Lozannie (jednego z najbogatszych i najważniejszych podówczas miast stołecznych chrześcijańskiej Europy), jednak Everard odrzucił tę godność, wybierając drogę rad ewangelicznych.
W 1220 roku, poruszony płomiennymi kazaniami pierwszych dominikanów w Paryżu (w klasztorze św. Jakuba), postanowił całkowicie odmienić swoje życie. Porzucił zaszczyty, wysokie dochody oraz status dyplomaty, aby przywdziać habit ubogiego brata kaznodziei. Decyzja tak znanej postaci o wejściu w szeregi raczkującego zakonu żebraczego wywołała ogromne poruszenie w ówczesnej Francji i stała się potężnym świadectwem wiary, przyciągającym do dominikanów kolejnych uczonych i dostojników.
Podczas kapituły generalnej w Bolonii w 1221 roku, nowym prowincjałem Lombardii został mianowany bł. Jordan z Saksonii (późniejszy następca św. Dominika). Everard, który zdążył połączyć się z Jordanem głęboką, duchową przyjaźnią, został wyznaczony na jego najbliższego towarzysza w misji na północy Włoch. Obaj zakonnicy wyruszyli z Paryża do Bolonii pieszo, przemierzając Burgundię, głosząc po drodze Słowo Boże i surowo poszcząc. Trudy pieszej wędrówki przez Alpy skrajnie wycieńczyły organizm Everarda. Zachorował on ciężko i zmarł w szwajcarskiej Lozannie w sierpniu 1221 roku. Było to wręcz symboliczne, odszedł niemal w tym samym czasie, gdy w Bolonii umierał założyciel zakonu, św. Dominik (6 sierpnia 1221 r.).
Postać bł. Everarda została uwieczniona bezpośrednio przez naocznego świadka jego dokonań – bł. Jordana z Saksonii – w fundamentalnym dziele o początkach zakonu dominikanów pt. Libellus de principiis Ordinis Praedicatorum (Książeczka o początkach Zakonu Kaznodziejskiego). Jordan pisał o nim jako o mężu „bardzo cnotliwym, zdecydowanym i roztropnym”, którego przykład ubóstwa budował cały ówczesny Kościół.
Tradycja dominikańska zachowała pamięć o jego radykalnym nawróceniu, czcząc go jako wzór odrzucenia ziemskich bogactw na rzecz głoszenia Ewangelii. Jego wspomnienie przypada na 16 maja.

