Święty Syzyniusz oraz święty Cyriak to słynni wczesnochrześcijańscy diakoni i męczennicy rzymscy z czasów wielkich prześladowań za cesarza Dioklecjana (przełom III i IV wieku).
Choć w głównym Martyrologium Rzymskim ich uroczyste wspomnienia przypadają na inne dni (Syzyniusza z towarzyszem Saturninem 29 listopada, a Cyriaka z towarzyszami Largiem i Smaragdem 8 sierpnia), to w dawnych kalendarzach liturgicznych, synaksariach wschodnich oraz lokalnych spisach rzymskich pod datą 7 czerwca wspomina się ich wspólne uwięzienie, proces oraz cuda, jakich dokonali w rzymskich lochach. Ich losy są nierozerwalnie połączone przez starożytny tekst hagiograficzny znany jako Pasja papieża Marcelego (Passio sancti Marcelli).
Na początku IV wieku cesarz Maksymian (współrządca Dioklecjana) skazał tysiące schwytanych chrześcijan na morderczą pracę przymusową przy wznoszeniu gigantycznych Term Dioklecjana w Rzymie.
Bogaty rzymski chrześcijanin imieniem Trazon (Thraso), widząc cierpienie skazanych, potajemnie finansował jedzenie i ubrania dla robotników. Do roznoszenia tej pomocy wyznaczył m.in. Syzyniusza, Cyriaka, Larga i Smaragda. Widząc ich niezwykłe zaangażowanie i głęboką wiarę, ówczesny zwierzchnik Kościoła w Rzymie (tradycja wymienia papieża Marcelego) wyświęcił Syzyniusza oraz Cyriaka na diakonów, aby mogli oficjalnie nieść więźniom pociechę duchową, chrzcić nawróconych i rozdzielać Eucharystię.
Syzyniusz, mimo młodego wieku, odznaczał się wielką siłą i duchem ofiary. Często zdejmował ciężary z ramion starszych i schorowanych więźniów (m.in. sędziwego rzymianina Saturnina) i nosił je za nich. Działalność diakona szybko przykuła uwagę rzymskich strażników. Syzyniusz został uwięziony wraz z Saturninem. Przyprowadzeni przed rzymskiego namiestnika Laodicjusza, odmówili złożenia ofiary kadzidła pogańskim bożkom. Według legendy, gdy Saturnin głośno pomodlił się o upadek idoli, trójnogi z płonącym przed posągami kadzidłem natychmiast stopiły się jak wosk. Widząc ten cud, dwaj pilnujący ich żołnierze (Papiasz i Maur) nawrócili się na chrześcijaństwo. Po brutalnych torturach na katuszach (biczowanie i rozciąganie), diakon Syzyniusz został ścięty mieczem przy Via Salaria.
Po śmierci Syzyniusza, diakon Cyriak kontynuował posługę. Został uwięziony niedługo później, a w lochach zasłynął jako potężny cudotwórca i egzorcysta (stąd w tradycji uważany jest za jednego z pierwszych oficjalnych egzorcystów rzymskich).
Sława Cyriaka dotarła do samego cesarza Dioklecjana, którego córka Artemia została ciężko opętana przez złego ducha. Diakon został sprowadzony do pałacu i skutecznie wypędził demona, który przed odejściem miał wykrzyczeć, że opuści dziewczynę tylko na rozkaz Cyriaka. W dowód wdzięczności Artemia przyjęła chrzest, a cesarz podarował Cyriakowi dom i na pewien czas zwrócił mu wolność.
Tradycja podaje, że Cyriak udał się nawet na dwór króla Persji, aby w ten sam sposób uzdrowić tamtejszą księżniczkę Jobias (prawdopodobnie córkę króla Narseha), po czym powrócił do Rzymu.
Gdy Dioklecjan wyjechał z Rzymu, a pełnię władzy przejął okrutny Maksymian, nienawidzący chrześcijan sędzia Karpazjusz natychmiast ponownie uwięził diakona. Cyriak został poddany nieludzkim męczarniom (m.in. oblewano go wrzącą smołą) i ostatecznie ścięty wraz z towarzyszami około 303–305 roku.
W kalendarzach liturgicznych (szczególnie w tradycji Kościołów Wschodnich oraz w starych rzymskich lekcjonarzach) 7 czerwca jest dniem wspominania rozpoczęcia ich wspólnej drogi krzyżowej – momentu, w którym diakon Syzyniusz i nowo nawróceni rzymscy żołnierze stanęli przed sądem i odważnie wyznali wiarę w Chrystusa, dając początek triumfowi Kościoła nad pogańskim Rzymem.
Święty Cyriak cieszy się do dziś ogromnym kultem na Zachodzie jako jeden z Czternastu Świętych Wspomożycieli, do którego wierni modlą się o obronę przed pokusami, chorobami oczu oraz wpływem sił ciemności.

